Kostaryka jest krajem łatwym do samodzielnego objechania, z najlepiej rozwiniętą infrastrukturą turystyczną w Ameryce Środkowej. Oto rzeczy, które warto wiedzieć przed rezerwacją.
Wynajem auta: ubezpieczenie
To największe źródło przykrych niespodzianek. W Kostaryce obowiązuje obowiązkowe ubezpieczenie OC, którego nie ma w bardzo tanich stawkach z porównywarek i którego nie pokrywa karta kredytowa. Płaci się je przy ladzie bez względu na wszystko i potrafi podwoić reklamowaną cenę. Warto rezerwować u firm pokazujących je rozpisane od początku.
Samochód daje realną swobodę, zwłaszcza na Nicoi i na północy. Ale nie należy jeździć nocą poza głównymi drogami: są głębokie dziury, zwierzęta, rowerzyści bez świateł i mosty jednopasmowe. Warto pobrać mapy offline.
Bez samochodu
Autobusy publiczne łączą praktycznie cały kraj, są bardzo tanie i całkiem wygodne, choć powolne, a rozkłady bywają nieczytelne dla osób bez hiszpańskiego. Wspólne shuttle turystyczne obsługują główne trasy od drzwi do drzwi w cenie pośredniej i są rozsądnym wyborem dla większości. Są też krótkie loty krajowe liniami Sansa między San José a wybrzeżem, oszczędzające całe dni jazdy na Osę.
Pieniądze
Walutą jest colón, a dolar amerykański jest szeroko przyjmowany, choć po gorszym kursie w małych punktach. Karty działają niemal wszędzie; gotówka przydaje się w sodach, autobusach i na wsi. Rachunek w restauracji zawiera już dziesięcioprocentową opłatę serwisową plus podatek, więc dodatkowy napiwek nie jest obowiązkowy — zwyczajowo zostawia się go przewodnikom i kierowcom.
Zdrowie
Woda z kranu jest zdatna do picia w większości kraju, w tym w San José i głównych rejonach turystycznych; na odległej wsi lepiej butelkowana. Na nizinach istnieje ryzyko dengi: trzeba używać repelentu. W typowych rejonach turystycznych nie ma malarii. Prywatna opieka zdrowotna stoi na dobrym poziomie, szpitale są w San José, Liberii i Nicoi.
Bezpieczeństwo
Kraj jest spokojny jak na standard regionu, ale kradzieże okazjonalne są częste: nigdy nie zostawiać niczego widocznego w aucie, nawet na chwilę, a już zwłaszcza na parkingach przy plażach i szlakach. Warto korzystać z sejfu w hotelu. Na plażach uwaga na prądy powrotne, które powodują większość utonięć: porwanym należy płynąć równolegle do brzegu, nie pod prąd.